| Wycieczka- KWK Polska Wirek |
|
O tym, że ORKA to nie tylko spotkania na basenie czy szkolenia nad jeziorem chyba nie trzeba nikogo przekonywać. Dla przykładu zupełnie niedawno, sobotnim rankiem grupa poszukiwaczy wrażeń zgromadziła się przed bramą KWK Polska Wirek by wziąć udział w zwiedzaniu jak najbardziej autentycznej kopalni.
Zwiedzanie kopalni rozpoczęliśmy od tradycyjnej górniczej odprawy, podczas której wszyscy uczestnicy zapoznani zostali z specyfiką pracy na kopalni oraz niebezpieczeństwami mogącymi czaić się na laika pod ziemią. Następnie wszyscy jak jeden mąż powędrowali wprost do punktu medycznego gdzie zweryfikowany został stan zdrowia uczestników.
Jak się okazało nurkowie tryskają zdrowiem więc cała załoga w komplecie mogła udać się na przeszkolenie z zakresu obsługi automatów ratunkowych.
Dalej sprawy potoczyły się znacznie szybciej: wizyta w lampowni, pozdrowienie św. Barbary i marsz pod szyb zjazdowy.
Po kilku minutach spędzonych w "szoli" cała grupa znalazła się na poziomie 711 m. Tutaj rozpoczęliśmy marsz kopalnianymi chodnikami.
Po wyjeździe na powierzchnię uczestników wycieczki spotkała miła niespodzianka. Organizatorzy zatroszczyli się o poczęstunek, przy którym mogliśmy wymienić się spostrzeżeniami i uzyskać odpowiedzi na pytania jakie nasunęły się podczas zwiedzania.
Z pewnością wrażenia, jakich dostarczyła nam wycieczka na "KWK Polska Wirek" długo pozostaną w naszej pamięci i pozwolą bardziej docenić codzienny trud pracy Braci Górniczej za co serdecznie dziękujemy Zarządowi Kompani Węglowej, organizatorom, którzy wzięli czynny udział w organizacji wycieczki oraz Zarządowi Klubu Orka.
Więcej fotografii z wyprawy w galerii.
Z górniczym pozdrowieniem
Szczęść Boże! |


Jak się okazało nurkowie tryskają zdrowiem więc cała załoga w komplecie mogła udać się na przeszkolenie z zakresu obsługi automatów ratunkowych.

Choć trasa, którą przyszło nam pokonać nie należała do łatwych, a pot płynął po naszych plecach nawet nie spostrzegliśmy się gdy minęła trzecia godzina pobytu pod ziemią.
Na "fajrant" skierowaliśmy swe kroki w kierunku podziemnej kolejki zwanej "marszachtem", która zawiozła nas z powrotem pod szyb. W tej chwili chyba każdy marzył już wyłącznie o kąpieli oraz czystym ubraniu.